Muszę przyznać, że kiedy byłam mały dzieckiem świat wyglądał zupełnie inaczej. Zresztą przyznają to wszyscy ci, którzy teraz są w moim wieku i starsi. Nie było aż tak dużo przemocy. Przede wszystkim mowa tu o szkołach. Dzieci były bardziej zdyscyplinowane. Co nie znaczy, że nadzwyczaj grzeczne i nie dochodziło do różnych nieciekawych sytuacji. Ano dochodziło do takowych, ale powiadam, dzieci miały więcej samodyscypliny. Wstydziły się, gdy złapano ich na przeklnięciu albo kopnięciu kolegi. Nauczyciel łapał za ucho i prowadził na dywanik do dyrektora. Większość dzieci się tego bała a przypadki gdy tak nie było można policzyć na palcach maksymalnie dwóch rąk. Bo, powiedzmy w szkole było dziesięć klas (jeśli szkoła duża nie była rzecz jasna) i w co drugiej można było trafić na hultaja z piekła rodem
A dzisiaj? Dzisiaj można zaryzykować twierdzenie, że mniejszość klasy zastraszana jest przez większość. Co się porobiło?
Z jednej strony nie chciałabym poruszać nieszczęśliwej kwestii mundurków szkolnych, ale fakt jest faktem: ja, kiedy szłam do pierwszej klasy szkoły podstawowej obowiązkowo musiałam mieć mundurek. Nie było dyskusji, nikogo to ani nie dziwiło, ani nie denerwowało czy frustrowało. Dzisiaj gdy pojawił się temat mundurków doszło do wielkiego poruszenia jakby, ja nie wiem, te dzieci chciano biczami okładać! Takie placówki, jak szkoły, jak nawet przedszkola Wrocław, moim zdaniem, powinny mieć stroje, w których dzieci będą się czuły wygodnie i jednocześnie będą wiedziały, gdzie się znajdują. Bo kiedy widzę filmiki, na których nakładają kosz na śmieci nauczycielce czy wkładają głowę ucznia pod kran albo co gorsze do ubikacji to danie im jeszcze większej swobody naprawdę nic tutaj nie pomoże a może zagrozić całkowitą anarchią.
Przedszkole jest właściwie pierwszym miejscem, w którym młody człowiek dowiaduje się, co znaczy obowiązek, punktualność, sumienność. Wydaje mi się, chociaż nie muszę mieć racji, że podkreślenie tego poprzez odpowiedni ubiór jest w stanie sprawić, że będzie czuło przynależność do określonej społeczności, więź z nią i wyrośnie na odpowiedzialnego człowieka, któremu nie przyjdzie do głowy bicie kolegów i poniżanie nauczycieli.
Ale oczywiście to nie strój zdobi człowieka. Ważna jest misja, jaką przedszkola pełnią. Oddajemy w ręce ich wychowawców nasze pociechy i chcemy, by rosły na dobrych, pewnych siebie ale nie zadzierających nosa zawsze i wszędzie ludzi. Ufamy tym miejscom. Jednak pamiętajmy, że nie możemy całej odpowiedzialności zrzucać na nie! To przede wszystkim my, jako rodzice, jesteśmy za nasze pociechy odpowiedzialni!



