Unia Europejska interesuje się naszym krajem ponieważ jesteśmy jej członkiem. To oczywiste. Pojawiają się inwestorzy, zjawiają się komisje, chcemy pewne rozwiązania krajów unijnych przenieść na własny grunt. A teraz okazuje się, że specjalnie wybrani przedstawiciele Unii będą odwiedzać nas co 10 lat i sprawdzać, jak wyglądają nasze mieszkania, domy… Proszę się nie obawiać, to nie będzie wyglądało oczywiście na takiej zasadzie, że będziemy mieli niezapowiedziane wizyty w środku nocy albo nad ranem, gdy otworzymy drzwi w szlafroku a tam zjawi się komisja by ocenić, jak nam się mieszka!
Spokojnie.
Gazeta Prawna informuje nas, że za dwa lata Unia Europejska będzie zbierała informacje jeśli chodzi o rolników, ich przychodów i powierzchni zasiewów. Unia Europejska również zabierze się za liczenie wszystkich swoich obywateli i dokona sprawdzenia mieszkaniowych warunków tychże. Dane na temat ludności i ich mieszkań będą przedstawiane specjalnej komisji w odstępstwie dziesięciu lat. Ten obowiązek został nałożony rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego oraz Rady 763/2008 w dniu dziewiątego lipca bieżącego roku. Obowiązek wejdzie w życie trzeciego września. Za zrobienie badań w naszym kraju obarczono odpowiedzialnością Główny Urząd Statystyczny, który będzie miał za zadanie sprawdzić, jaka jest ekonomiczna aktywność Polaków, ich wykształcenie, będzie spisywał ile członków liczy każda rodzina i czy lokale, które zajmujemy spełniają wszystkie niezbędne normy.
Z tego, co dane mi jest niejednokrotnie widzieć w telewizji o to ostatnie będzie ciężko. Wielokrotnie jest tak, że rodzina musi w 4-5 osób gnieździć się na bardzo małej przestrzeni. Jestem ciekawa, jak zostanie rozwiązany ten problem, który dla wielu osób oznacza tragedię!



