Podczas konferencji Systemy szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców i kierowców, której gościem był sam Nick Sanders, przedstawiciel organizacji CIECA (organizacja ta zrzesza egzaminatorów z całej kuli ziemskiej), poruszono tematy systemów szkolenia i nowych trendów jeśli chodzi o myśl szkoleniową w Europie. Za wyjątkiem gościa honorowego na konferencji pojawili się również Andrzej Bogdanowicz, Włodzimierz Fisiak, Roman Stencl, Krzysztof Szymański i Andrzej Szklarski.

Pomimo tego, że tak wiele mówi się o wypadkach powodowanych przez najmłodszą grupę kierowców (od osiemnastego do dwudziestego piątego roku życia) Nick Sanders chwalił Polaków za dość dobre statystyki jeśli chodzi o wypadkowość. Okazało się bowiem, że ci najmłodsi powodują około 15% ogólnej liczby wypadków. Porównując te dane z innymi krajami europejskimi okazuje się, że nie jest to wcale tak duża liczba. Czy w takim układzie najmłodsi kierowcy, którzy zdobywają prawo jazdy Kraków mogą teraz odetchnąć z ulgą, że są tak wspaniali? Oczywiście, że nie! Jeszcze wiele nam brakuje, aby być z siebie zadowolonymi, niestety.

W niektórzy krajach Unii Europejskiej wprowadzono taką zasadę, która może się przyjąć i u nas: że w momencie, kiedy osoba egzaminowana chcąca zdobyć prawo jazdy w Krakowie będzie dwukrotnie podchodziła do egzaminu i nie uda się jej go zdać za podejściem trzecim egzaminowana zostaje już przez dwóch egzaminatorów. Wynika to z prostego faktu, że przecież egzaminator jest człowiekiem i może niestety się pomylić w ocenie swojego podopiecznego. Dobrze jest zatem, aby po dwóch podejściach pojawił się jeszcze jeden egzaminator i wówczas zgodnie mogą ocenić, czy rzeczywiście kursant popełnia błędy, o jakie jest podejrzewany.

Ponadto Nick Sanders zwrócił uwagę na bolączkę każdego kursanta, któremu nieobca jest nauka jazdy Kraków. Otóż jak wiadomo, kursanci skarżą się na wielki stres. Jeśli egzaminator nie informuje na bieżąco kursanta o przebiegu i ocenie jazdy stres ten się powiększa, bo egzaminowany nie jest w stanie stwierdzić, czy dobrze sobie radzi. Warto by było zatem wziąć przykład z egzaminatorów z krajów Unijnych, którzy właśnie na bieżąco informują swoich podopiecznych o przebiegu egzaminu.