Niewiele jest zespołów grungeowych, które powstały na pierwszej fali muzycznego odnowienia w Seattle i grają do dziś. Nirwana umarła razem z Kurtem. Wiele zespołów kończyło w podobny sposób lub po prostu skomercjalizowało się. Jednak jest jedna żywa legenda grunge, która ciągle tworzy i gra koncerty. To zespół Pearl Jam.
Eddie Vedder z chłopakami mimo bardzo dojrzałego już wieku wciąż tworzą i świetnie bawią się na koncertach. Są też aktywistami. Interesują się polityką i ekologią. Pearl Jam jest prawdziwy i nieskomercjalizowany. Teksty Pearl Jam są piękne, ambitne i zmuszają do myślenia.
Pearl Jam ma miliony fanów na całym świecie, a ich koncerty są zawsze wielkim wydarzeniem. Polscy fani mogli zobaczyć ich w kraju cztery razy. Ostatnio w Chorzowie w 2007 roku. Na koncert zjawiło się około 50 tysięcy fanów. Były transparenty, koszulki, plakaty i śpiew publiczności. To było święto Pearl Jamu. Chłopaki pokazali, że wciąż są w formie. Biegali po scenie, żartowali, grali improwizacje. Było niesamowicie.



